Opublikowano przez & w kategorii Badania, Ciekawostki, Dania gotowe, Fast food, Na zakupach.

 

Jaka jest jakość potraw w barach typu fast food? Jak wynika z najnowszej kontroli Inspekcji Handlowej, najwięcej zastrzeżeń dotyczy sposobu informowania o cenach i oznakowania produktów. Na zlecenie UOKiK Inspekcja Handlowa stale kontroluje lokale gastronomiczne o różnym profil.

baner5

Nieprawidłowości w 74 proc: zły sposób informacji o cenie i oznakowaniu produktów (W cennikach brakowało bowiem danych o masie oferowanych porcji lub głównego składnika, np. sałatka z łososiem oferowana bez podania masy ryby).

W co dziesiątym. Wydano potrawy z innym składnikiem niż w menu (np. zakupiono „cielęcinę curry z ryżem i surówką”, w której znajdowało się mięso wieprzowe zamiast cielęciny) lub w mniejszej ilości niż zamówiona (np. porcja frytek, która ważyła mniej niż podano w menu).

Sprawdzono również czy na zapleczu znajdują się składniki niezbędne do przygotowania oferowanych potraw. W ten sposób można stwierdzić, czy dania są rzeczywiście przygotowane ze składników podanych w menu, a nie np. z ich tańszych substytutów. W ten sposób skontrolowano 72 punkty. Nieprawidłowości wykryto w 7 proc. z nich, m. in. w oferującej kebab cielęco-barani placówce, która nie posiadała deklarowanych składników, a jedynie wołowinę i mięso z indyka. Inna proponowała dania z serem, a zamiast niego kupowała od dostawców duże ilości wytwarzanego z dodatkiem tłuszczów roślinnych produktu seropodobnego.

Do badań w laboratoriach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów skierowano próbki z 88 partii produktów spożywczych i napojów, które oceniono w stosunku do obowiązujących przepisów prawa oraz deklaracji zawartych w ich oznakowaniu (np. w cenniku). Zastrzeżenia wzbudziło 19,3 proc. próbek. Nieprawidłowości to m.in. obecność nie zadeklarowanego składnika („burger 100 % wołowiny” zawierał tylko 10 proc. wieprzowiny), jego brak (jak w przypadku „extra kebabu z baraniny”, który w rzeczywistości był wołowo – drobiowy) lub ilość mniejsza od oferowanej (np. mniej bekonu w maxi zapiekance z bekonem), używanie wytworzonego z tłuszczów roślinnych produktu seropodobnego zamiast sera, a w pojedynczych przypadkach nawet nieświeżych składników.

– Należy podkreślić, ze wyniki kontroli nie są alarmujące –  żywienie w barach szybkiej obsługi jest na ogół zgodne z wymaganiami. Jednak rzetelność obsługi pozostawia nieco do życzenia, a niedokładne informowanie klientów, używanie tańszych składników potraw stanowi niechlubny standard wśród niektórych przedsiębiorców. Tymczasem konsumenci mają prawo oczekiwać rzetelnej obsługi i produktów o odpowiedniej jakości nie tylko udając się do droższej restauracji, ale także zamawiając danie w barze szybkiej obsługi.

Na podstawie publikacji http://www.uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=11069

 

Napisz odpowedz

  • (Nie będzie opublikowane)